Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Lexus uczy się od najlepszych

Meganews

Zaczniemy jak u  Alfreda Hitchcocka, od burzy, a potem napięcie będzie wzrastać.

 

Japoński Lexus chyba najbardziej rozumie nowe media i ich siłę – do zdobycia są przecież miliony odbiorców komunikatów przetwarzanych w wirale i kształtujących wizerunek marki. Sorry, takie czasy – dźwięk i ruch w małych formach rozprzestrzenia się w świecie najlszybciej. Zaczniemy więc od burzy –  jej pomruk trafił do sieci dzięki oddziałowi Lexusa w Katarze.

Pomysłów na reklamę jest tyle ilu copywriterów na świecie. Moim zdaniem jedna zasada powinna pozostać świętością – każdy rynek rządzi się innymi prawami, przez lata budował własne poczucie humoru, własny język przekazu. To co zabawne w Azji, nie zawsze śmieszy w Niemczech i vice versa. Oto kampania modelu NX zrealizowana podczas Nocy Lexusa w Tokio. To nie ulice Paryża i wieża Eiffla, w ostatnim ujęciu pojawia się słynna Tokio Tower, a przygotowane konstrukcje i „myjnie”, przez które przejeżdżają topione w pianie dwa NX-y przypominają scenerię gry komputerowej.

Nie zrobiło wrażenia? Może więc coś bardziej prozaicznego. Szara codzienność w fabryce Miyata Plant, w Kyushu, uhonorowanej w roku 2014 tytułem Gold Plant przez JD Power, gdzie z linii produkcyjnej zjeżdża NX. Czysto, cicho, dziwnie, obco, przynajmniej tak może się wydawać Polakom. Ręczę – tak wyglądają japońskie, ale również europejskie współczesne fabryki. Lexus ma się czym pochwalić, tym bardziej, że rosnąca liczba zamówień na model NX reaktywowała linie produkcyjne sąsiednich zakładów w Kanda.

A na deser promo klip linii modelowej Lexusa na rok 2014, stworzony na zlecenie oddziału Lexusa w… Katarze. O naturze i inspiracji – czy wyobrażenia inspirują projekt, czy projekt inspiruje wyobrażenia. Doskonale opracowany pod względem grafiki, klimatu, scenariusza film trwa zaledwie trzy mniuty, ale to wystarcza, aby pozostawić widza na dłużej z zadanym pytaniem i pięknymi skojarzeniami. Nic dziwnego, film to wizja niezwykłego japońskiego artysty Kosei Komatsu, który z niczego potrafi wyczarować niepokojące, delikatne formy przestrzenne.

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale: