Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Hybrydowy punkt G

Meganews

Toyota Prius i wyścigi? Bzdura! To wspaniałe auto do jazdy po mieście, a w swoim najnowszym, 4. wcieleniu także na średnio szybką trasę. Ale na wyścig? A jednak!

Prius bierze udział w wyścigach już od stycznia 2016 roku – ale tylko w japońskiej serii GT, a i wówczas nie mamy do czynienia z niczym, co by choć marginalnie przypominało normalnego Priusa. Prius GT300, który startuje z sukcesami w Japonii, to hybryda hybrydy z superhybrydą, auto zbliżone do bolidów Toyoty z 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Pod jego maską pracuje układ hybrydowy z Lexusa LS z silnikiem V8, ale i tak „podkręcony”, co daje osiągi niemalże rakiety Tomahawk. Ale ten artykuł jest o zupełnie innym Priusie – wyścigowym Priusie 1G.

 

Samochód powstał w USA, gdzie Toyota uległa namowom firmy Beyond Marketing i zgodziła się na stworzenie wyczynowej wersji seryjnego Priusa. Do roboty zabrał się doświadczony tunner Gordon Ting, by już po trzech miesiącach zaprezentować auto, które wbiło w stupor wielu znawców.

 

Wypatroszono kompletnie wnętrze i zamontowano klatkę Evasive Motorsport oraz podłogę i konsolę wykonane na zamówienie z włókna węglowego. Do tego doszedł fotel i 6-punktowe pasy Sparco, trójramienna kierownica Sparco oraz ultralekki wyświetlacz wielofunkcyjny – i tyle.

 

Poza tym wciąż mamy do czynienia z seryjnym Priusem – pod maską pracuje napęd hybrydowy 4. generacji, który rozwija moc 122 KM. Pojazd ma też niemalże seryjne zawieszenie, normalny system sterowania i nadwozie, które zostało jedynie lekko doposażone aerodynamicznie przez cztery czołowe firmy zajmujące się tworzeniem nadwozi wyścigowych – Kuhl Racing (body kit), Evasive Motorsports (poszerzenia błotników), Craft Square (wyścigowe lusterka) i Volks (płaska podłoga pod autem ze zintegrowanymi dyfuzorami). Zawieszenie opiera się na bardzo udanym szkielecie fabrycznym, a także cywilnych wahaczach (przypomnijmy, że Prius 4. generacji jeździ na podwójnych wahaczach poprzecznych z tyłu) – tyle że dopełnionych amortyzatorami upside-down marki Tein, Street Flex z Active EDFC Unit. Na ultralekkich felgach Rays zamontowano opony wyczynowe Toyo ProxesR888.

 

Pierwsze, jeszcze nieoficjalne próby przeprowadzono na torze Willow Springs w Kalifornii, gdzie uzyskano imponujące wyniki trzymania drogi: na pomiarowej płycie poślizgowej Prius G „wykręcił” przyspieszenie boczne na poziomie 0,99 G. Zespół twórców Priusa G twierdzi, że uzyskanie 1 G to już kwestia tylko niewielkich modyfikacji.

 

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px ‚Times New Roman’; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000}
p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px ‚Times New Roman’; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000; min-height: 15.0px}
span.s1 {font-kerning: none}

I co? Da się? Da! Tyle że Prius 1G to wyścigówka bardziej na kręte tory techniczne, bo na prostej 122 KM nawet przy masie własnej oscylującej wokół 900 kg to wciąż trochę za mało.

źródło: MotoTarget

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Skąd pochodzi prąd, zasilający silniki samochodu z napędem elektrycznym? Najprostsza odpowiedź brzmi – z akumulatora. W ogromnej większości przypadków jest to prawda, aczkolwiek zazwyczaj niecała. Układy zasilania i napędu aut z silnikami elektrycznymi są zwykle bardziej skomplikowane, ale dzięki temu bardziej funkcjonalne.

Komentarzy: 0 skomentuj »

Od dłuższego czasu długoterminowy i krótkoterminowy wynajem samochodów bije rekordy popularności – zarówno w Europie Zachodniej, jak i w Stanach Zjednoczonych. Wzrost zainteresowania wynajmem można zaobserwować również w Polsce. Rozwijająca się oferta wypożyczalni aut to nie tylko atrakcyjna okazja dla osób chcących wynająć samochód krótkoterminowo, ale także dla klientów poszukujących pojazdu na własność.

Komentarzy: 0 skomentuj »