Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Czołowe Lexusem?

Meganews

Systemy bezpieczeństwa we współczesnych autach stają się coraz bardziej zaawansowane. Ich skuteczność zależy od czułości i niezawodności, a te można wyskalować tylko poprzez badanie realnych ludzkich zachowań. W tym celu Lexus zbudował specjalne laboratorium, którego głównym punktem jest realistyczny symulator jazdy.


Testy zderzeniowe towarzyszą przemysłowi samochodowemu już od dziesięcioleci. W bardzo realistyczny i konkretny sposób pozwalały i wciąż pozwalają określić możliwości konstrukcyjne i skuteczność niektórych systemów bezpieczeństwa. Jednak współczesna technologia zmierza już nie tylko do tworzenia mechanizmów zmniejszających skutki zderzenia, ale również takich, które pomagałby ich uniknąć. Asystent prowadzącego musi być odpowiednio wyskalowany – nie może przeszkadzać w codziennej jeździe, ani też straszyć kierowcy niepotrzebnymi interwencjami i alarmami. Dlatego tak ważne jest stworzenie odpowiednich algorytmów w oparciu o badania żywych osób i ich naturalnych odruchów.

 

Lexus w tym celu stworzył specjalny symulator. Półkolista kopuła ma nieomalże siedem metrów średnicy, a jej ściany pokrywają białe ekrany. To na nich osiem projektorów wyświetla niekończące się serie obrazów, dając złudzenie poruszania się w rzeczywistości realnej. Takashi Yonekawa, jeden z inżynierów, który pomagał stworzyć zaawansowany symulator jazdy Lexusa, twierdzi, że istnieją trzy podstawowe elementy składające się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym – kierowca, pojazd i jego otoczenie. Dlatego też symulator nie tylko wyświetla obrazy, ale również porusza się w trzech płaszczyznach – cała konstrukcja (kula z projektorami i pasy poruszające nią) wymagała oddzielnego pomieszczenia o kubaturze magazynowej hali. W samym sercu symulatora znajduje się niekompletne nadwozie modelu LS. Projekcję rzeczywistości uzupełniają odgłosy audio – dźwięk silnika i tło.

 

Za kierownicą zasiadają różni kierowcy – im bardziej zróżnicowana jest grupa, tym szerszy zakres danych na temat stylu jazdy i szybkości reakcji w danej sytuacji drogowej. Niektóre z testów przeprowadzanych w symulatorze zakładają celowe rozkojarzenie kierowcy – tak badano asystenta ostrzegającego o możliwości najechania na drugie auto. Osoby biorące udział w teście miały za zadanie rozpocząć hamowanie dopiero po usłyszeniu sygnału dźwiękowego. W tym kontekście trudno się spierać z Takahiko Murano, szefem zespołu wymyślającego testy, który tak podsumowuje całe przedsięwzięcie – „To jest taki rodzaj testów, których przeprowadzenie w realnym świecie byłoby niemożliwie. Zebrane informacje są niezwykle przydatne w zrozumieniu jak kierowcy reagują w niebezpiecznych sytuacjach”.

 

źródło: MotoTarget

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Toyota Land Cruiser to jeden z tych samochodów, które na dobre zrosły się z krajobrazami półkuli południowej. To kultowe połączenie wołu roboczego na bezdroża i auta klasy premium jest jednym z ulubieńców mieszkańców Australii czy Republiki Południowej Afryki, cenionym szczególnie za trwałość i niezawodność. W RPA znana firma tuningowych zapaleńców zbudowała hotrod oparty na klasycznym […]

Komentarzy: 0 skomentuj »

Tag Heuer to szwajcarska marka zegarków, kojarzona od lat z samochodami i sportami motorowymi. Legendarny model Monaco Calibre 11, z kwadratową tarczą, nosił Steve McQueen w kultowym filmie “Le Mans” z roku 1971. Teraz ten elegancki chronometr powraca do kin wraz z najnowszym smart watchem Tag Heuer Connected. Premiera filmu “Kingsman: Złoty Krąg” już w […]

Komentarzy: 0 skomentuj »