Nasz profil na Facebook.com - polub nas

BYD kontra Solaris, czyli spór o eko autobus dla Warszawy

Meganews

25 kwietnia tego roku ogłoszono zwycięzcę pierwszego w historii przetargu na dostawę autobusów elektrycznych dla Warszawy. Ostatecznie do walki stanęły dwie firmy – BYD i Solaris. Decyzją MZA w Warszawie wygrała chińska marka BYD.


Zgodnie z warunkami przetargu BYD dostarczy 10 autobusów elektrycznych o nazwie eBus. Zaoferują one, w zależności od wariantu, około 25 miejsc siedzących oraz jedno miejsce przeznaczone dla osoby niepełnosprawnej na wózku inwalidzkim. Autobus jest ponadto wyposażony w zestaw baterii żelazowo-litowo-fosforanowych, system odzyskiwania energii z hamowania oraz system inteligentnego zarządzania energią, co daje zasięg w warunkach miejskich do 300 km. Na dachu pojazdu mogą być dodatkowo zamontowane panele słoneczne, które zasilają układ wentylacji i klimatyzacji.

 

W piastach kół tylnych zamontowano dwa silniki o mocy 90 kW i momencie obrotowym 350 Nm, pozwalające rozpędzić pojazd do prędkości 50 km/h w mniej niż 20 sekund. Prędkość maksymalna autobusu BYD to 70 km/h.

 

Zdaniem przedstawicieli firmy pojazd spełnia wszystkie standardy dotyczące bezpieczeństwa pasażerów i otoczenia. Baterie zainstalowane w autobusie przeszły szereg testów, które wykazały, że są one odporne na zgniatanie, przebijanie, bardzo wysoką temperaturę, pełne rozładowanie czy też nadmierne ładowanie oraz spięcia elektryczne. Materiały użyte do produkcji pojazdu, a szczególnie zestawu baterii, są w pełni bezpieczne dla środowiska i podlegają pełnemu recyklingowi.

 

Zapewnienia te podważa firma Solaris, przywołując jako przykład budowę tanich chińskich autostrad przed Euro2012. Przedstawiciel polskiego producenta uważa, iż mieszkańcy Warszawy zasługują na produkt nowoczesny i dobry jakościowo, który cieszy się uznaniem w całej Europie, wyrażając jednocześnie oburzenie z powodu decyzji Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie i wyboru oferty na autobusy elektryczne chińskiej produkcji.

 

Polski producent uważa, iż jest to działanie na niekorzyść polskich podatników oraz polskiej gospodarki, a w szczególności na niekorzyść mieszkańców Warszawy. Dlatego firma planuje skierowanie do Krajowej Izby Odwoławczej odwołania z powodu rażąco niskiej ceny produktu chińskiego.

 

Jednocześnie Solaris zapewnia, że w porównaniu z chińskim konkurentem jej autobus oferuje między innymi niższe o 30% zużycie energii elektrycznej i tym samym niższe koszty eksploatacji, lepsze rozwiązania w zakresie poszycia autobusu, lżejsze baterie i tym samym większą pojemność pasażerską autobusu.

 

„Ten niebezpieczny, warszawski precedens jest zagrożeniem nie tylko dla firmy Solaris i miejsc pracy dla osób, które zatrudnia. To także zagrożenie dla całej polskiej gospodarki, która jak nigdy wcześniej ma dziś szansę na dalszy rozwój. Poprzez takie przetargi szybko jednak z roli wytwórców wysoko zaawansowanych technologicznie dóbr, Polska i Polacy staną się konsumentami produktów o niskiej cenie i wątpliwej jakości”, czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez firmę Solaris.

źródło: MotoTarget

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Samochody elektryczne mają szereg zalet – są zeroemisyjne, zapewniają dobre przyspieszenie, a do tego znacznie obniżają koszty eksploatacji. Niestety, mają również kilka ograniczeń, z których główne dotyczy czasu ich ładowania. Ile tak właściwie zajmuje uzupełnianie zapasów energii w bateriach samochodu elektrycznego? W tym materiale znajdziecie odpowiedź na to pytanie. Technologia elektrycznego napędu funkcjonuje w świadomości […]

Komentarzy: 0 skomentuj »

Arteon to chyba jedyny model w gamie Volkswagena, który przyciąga wzrok przypadkowych przechodniów. Wszystko dzięki oryginalnej i dynamicznej stylistyce nadwozia. Można powiedzieć, że Arteon wygląda luksusowo, a nawet awangardowo, ale zaraz, zaraz… czy „samochód dla ludu” może być awangardowy? Piękny, agresywny grill z przodu, szyby bez ramek, opadająca linia nadwozia, tył przypominający sportowe coupe – […]

Komentarzy: 0 skomentuj »

Samochód autonomiczny posiada rozproszony „mózg” w postaci czujników, kamer, wspierany przez GPS oraz system satelitarny. Ale zebrane dane to tylko początek procesu, który ma doprowadzić pojazd do bezpiecznego poruszania się po drodze. Potrzebny jest układ decyzyjny, który zastąpi kierowcę.

Komentarzy: 0 skomentuj »