Czy samochody będą moralne? Czy politycy są moralni?
No i Bill Ford dotknął najbardziej czułego punktu w złożonym problemie autonomii pojazdów. Koszty stworzenia tzw auta bez kierowcy to pikuś, postęp już się odbywa, ośrodki badawczo-rozwojowe pracują pełną parą. Problem pojawia się, kiedy zadamy sobie jedno pytanie. Czy auta będą moralne?
Skoro auto ma być autonomiczne, czyli w pewnym zakresie podejmować kluczowe decyzje w ułamkach sekund, kogo powinno chronić bardziej: swoich pasażerów, pieszego, czy innych uczestników ruchu? Motoryzacja wchodzi w zagadnienia etyki. Czy twój samochód podejmie decyzję o ratowaniu ciebie, czy dziesięciu pieszych na poboczu w sytuacji krytycznej. To klasyczny dylemat zwrotnicy ¹:
„Wagon odczepił się od składu i rozpędza się po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez »szalonego filozofa«. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagon na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co zrobisz?”
Pojawiają się pytania o konformizm, moralność, mniejsze zło, imperatyw i samą wartość czynu – czy jest zależna od jego skutków, czy nie. To również pytania o odpowiedzialność za śmierć – czy przestawiający zwrotnicę odpowiada za śmierć jednego człowieka, czy nie przestawiając jej pozostawia odpowiedzialność za morderstwo tylko sprawcy – szalonemu filozofowi.
W wypadku autonomii maszyn pytanie jest zasadne – czy programując systemy takiej maszyny czujesz się odpowiedzialny za życie właściciela auta, czy np dziesięciu pieszych. Co takiego powiedział William Clay Ford Jr: „Etyka samochodu. Czy pojazd podejmie decyzję, aby zachować przy życiu ciebie, swojego właściciela, czy będzie ratować dziesięciu pieszych, jeśli od tej drugiej decyzji może zależeć twoje życie. To ogromne pole do przemyśleń, kalkulacji i nikt nie będzie w stanie zaprogramować jednego etycznego algorytmu, dla niepowtarzalnej sytuacji. To znaczy, że to chaos. Wyobraźcie sobie frajdę, jaką mieliby prawnicy w takim procesie.”
Bill Ford wszedł też na grząski grunt, na którym utonął wicepremier Mateusz Morawiecki. Zapytał o dylemat zastąpienia ludzi maszynami na amerykańskim rynku pracy: „Mamy trzy i pół miliona kierowców ciężarówek, jeśli pojawią się autonomiczne samochody… co z tymi wszystkimi kierowcami Ubera, Lyft, doręczycielami FedEx i UPS? Przypuszczam, że nie jest to problem większy od dylematów wokół sztucznej inteligencji, ale to już nadchodzi. Trudno znaleźć forum lub instytucję, która wydaje się myśleć o konsekwencjach tych zmian w sposób spójny i zapewniający ich rozwiązanie. Jeśli wiąże się to z przekwalifikowaniem pracowników, musimy zacząć myśleć o tym teraz. To nie jest coś, co każda pojedyncza firma może zrobić samodzielnie. To rządy muszą myśleć i zadecydować, co należy zrobić, jeśli chcą coś z tym zrobić”.
Tymczasem, przedstawiciel naszego rządu na krakowskim kongresie Impact’17 bardziej powierzchownie widzi temat i raczej nie dostrzega roli rządu i potrzeb przekwalifikowania: „Mamy dzisiaj na świecie setki milionów kierowców, a mówi się o autach bez kierowców. Co wtedy będą robić? Polerować Porsche albo Bentleya swojego szefa? Jestem przekonany, że nie będą szczęśliwi(…).”
Filozofowanie przed kamerami ma dwojakie skutki, albo agencje światowe cytują wizjonera z szacunkiem – jak zacytowały Billa Forda, albo cytują z pobłażliwym komentarzem, bo takich relacji doczekał się Morawiecki. Jak można traktować poważnie ministra rozwoju, który ogłasza na kongresie promującym innowacje, że „rewolucja technologiczna może mieć dramatyczny koniec”, przy tym nie szuka odpowiedzi, nie daje propozycji rozwiązań jako urzędnik odpowiedzialny za ten rozwój. Pan minister przecież sam jeszcze nie tak dawno, jako prezes banku, wprowadzał innowacje tzw bankowości elektronicznej, które odebrały pracę tysiącom pracowników banków. Taka troska o ludzi brzmi fałszywie. Czy to nie „szalony filozof”, który kładzie ludzi na tory, a potem każe innym rozstrzygać dylematy moralne?
¹Długo wałkowany przez filozofów temat, o którym można poczytać, szukając pod hasłem: „trolley problem”.
źródło: MotoTarget


