Bentayga brzmi… majestatycznie
Jej Wysokość Królowa Elżbieta II, panująca już 62 lata, jeździła już podobno prototypem tego samochodu. Zamówiła również egzemplarz 001. Czy jej zazdrościmy? Oczywiście!
Chociaż wczesne wizualizacje i próby odgadnięcia, jak będzie wyglądał pierwszy SUV Bentleya, przedstawiały żałosne, pokraczne skrzyżowanie State Limousine z terenówką o wysokim prześwicie, ostateczny efekt nie jest aż tak zły. Bentayga jest w gamie marki prawdziwą perłą, wartą uwagi. Królowej samochód spodobał się podczas prób tak bardzo, że zdecydowała się powiększyć o ten model kolekcję w obszernym garażu Pałacu Buckingham. Monarchini ma prawo posiadania pierwszego egzemplarza każdego produktu powstającego na terenie imperium, z którego rzecz jasna nie sposób korzystać zawsze. W tym wypadku samochód dołączy do stworzonego dla królowej specjalnego Bentleya State Limousine, w którego posiadanie władczyni weszła w roku 2002.
Nazwa Bentayga zgrzyta co prawda w uszach Polaka, ale za to dźwięk dwunastu cylindrów w układzie W jest prawdziwą symfonią. Sześciolitrowy silnik generuje 600 KM mocy i maksymalna moment obrotowy 900 Nm. Wystarczyłoby to Jej Wysokości do rozpędzenia maszyny, ważącej 3,3 tony, w 4.1 sek. do setki, gdyby zdecydowała się ruszyć ostro spod świateł. Przed laty wielokrotnie paparazzi fotografowali królową za kierownicą. W końcu Elżbieta II jest certyfikowanym kierowcą i mechanikiem służb pomocniczych armii Wspólnoty Brytyjskiej w stopniu kapitana i potrafiła kręcić fajerą, wypuszczając się bez szofera w wertepy swoich leśnych posiadłości. Nic dziwnego, że po jazdach próbnych pierwszym SUV-em jej ulubionej marki serce drgnęło 89 letniej miłośniczce motoryzacji, jazdy konnej i polowań. Oczywiście dziś królową cieszy bardziej luksusowe wnętrze Bentaygi niż potencjalna prędkość 301 km, z jaką mogłaby tym autem pojechać. Samochód w wersji podstawowej wyceniono na 160 tys. funtów, jednak większość dotychczasowych zamówień to egzemplarze wyposażone na tyle bogato, aby cena przekroczyła 500 tys. Nie trudno o takie szaleństwo, skoro mamy do dyspozycji np 18-głośnikowy system audio o mocy 1950 W lub zegarek Breitling Tourbillon, kosztujący 110 000 funtów. Niewielu się oprze.
Jeśli chciałbyś złożyć gratulacje, napisz list do królowej:
Her Majesty the Queen
Buckingham Palace
London SW1A 1AA
Great Britain
Tekst ukazał się w Moto Tabu – aplikacji na urządzenia mobilne









