Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Volvo XC90 – zmiana warty

Meganews

Volvo XC90 pierwszej generacji odniosło spektakularny sukces na rynku. Od momentu debiutu w 2012 roku, na całym świecie sprzedało się ponad 636 000 egzemplarzy. Nic dziwnego, że firma utrzymywała ten model „przy życiu” ponad 10 lat, co w branży motoryzacyjnej oznacza całe wieki. W obliczu coraz silniejszej i dużo bardziej nowoczesnej konkurencji Szwedzi w końcu skapitulowali, prezentując w 2015 roku całkowicie odmienione XC90.

 

Prace nad nowym modele trwały pięć lat i pochłonęły aż 11 miliardów dolarów, przy czym efektem wysiłków konstruktorów z Volvo jest nie tylko luksusowy SUV, ale również nowa płyta podłogowa, na bazie której w przyszłości powstaną kolejne auta szwedzkiego koncernu. Nowe XC90 to jednocześnie zapowiedź zmian stylizacyjnych, jakie obejmą całą gamę modelową Volvo. Można się więc spodziewać, że na przykład sedan S90, który trafi do sprzedaży w 2016 roku, pożyczy od większego brata charakterystyczny pas przedni z masywną osłoną chłodnicy i nietypowymi reflektorami zwanymi „młotem Thora”, natomiast kolejne nowe SUV-y skandynawskiego producenta będą wyróżniały się masywnym tylnym zespołem świateł. Ponadto, nowe XC90 charakteryzuje się bardzo płynnie poprowadzoną linią boczną i idealnymi proporcjami, dzięki którym samochód daje wrażenie lekkości i zwinności. Na pierwszy rzut oka nie widać, że mamy do czynienia z ponad 2-tonowym „mastodontem” mierzącym blisko 5 metrów długości i ponad 2 mery szerokości. Uwagę zwracają również 21-calowe obręcze aluminiowe. Wieloramienny wariant zastosowany w naszym egzemplarzu testowym polecamy jednak wyłącznie osobom lubiącym dbać o czystość swojego auta – pięknie wykończone, błyszczące ramiona felg bardzo łatwo się brudzą. W tym miejscu warto nadmienić, że w ofercie znajdują się również koła o średnicy 22 cali, które zmieniają charakter XC90 z luksusowego na sportowy, więc każdy nabywca wybierze coś dla siebie.

 

Skandynawski styl

 

Atmosfera panująca wewnątrz w głównej mierze zależy od wersji wyposażenia i dodatków dobranych przez klienta. W testowanej przez nas odmianie Inscription dominował zimny, iście skandynawski klimat – czarna tapicerka siedzeń w połączeniu z aluminiowymi wstawkami dekoracyjnymi to ukłon w stronę wielbicieli sportowego, „technologicznego” charakteru. Z drugiej strony, zestawienie jasnej bądź beżowej tapicerki z wykończeniem z drewna naturalnego tworzy nastrój eleganckiego salonu, w którym można się w pełni zrelaksować. Możliwych konfiguracji – jak przystało na segment premium – jest wiele. Ogólnie, kabina XC90 to miejsce wyjątkowo skutecznie kojące nerwy i sprzyjające długim podróżom. Po pierwsze, kierowca i pasażerowie są bardzo dobrze izolowani od hałasów dobiegających z zewnątrz, więc nawet podczas szybkiej jazdy autostradą można swobodnie rozmawiać bez konieczności podnoszenia głosu. Ponadto, nowe Volvo oferuje bardzo wygodne fotele we wszystkich trzech rzędach – te z przodu mogą być elektrycznie regulowane, wentylowane i podgrzewane, siedzenia w drugim rzędzie można przesuwać do przodu i do tyłu oraz pochylać oparcia, natomiast w trzecim rzędzie, gdzie znalazły się dwa osobne fotele, miejsca jest na tyle dużo, że nawet dorosłe osoby nie będą narzekały na złe warunki podróżowania. Dopełnieniem całości jest przepastny bagażnik, który w testowanej przez nas konfiguracji 7-miejscowej oferuje ponad 700 litrów pojemności z siedzeniami dwóch pierwszych rzędów ustawionymi w standardowej pozycji i blisko 1900 litrów pojemności po rozłożeniu foteli w drugim rzędzie. Z kompletem pasażerów na pokładzie, bagażnik XC90 ma pojemność 310 litrów.

 

Volvo XC90 3 Volvo XC90 4

 

Dużą rolę w budowaniu nastroju auta segmentu premium ma również pierwszorzędne spasowanie poszczególnych elementów wykończenia oraz zastosowanie miękkich w dotyku materiałów. Widać, że Szwedzi nie oszczędzali na dodatkach, stosując prawdziwe drewno czy aluminium. Wisienką na torcie jest opcjonalny system audio firmy Bowers & Wilkins składający się z 19 głośników – w tym centralnego głośnika wysokotonowego i subwoofera – oraz dwunastokanałowego wzmacniacza o mocy 1400 watów. Volvo chwali się, jest to jeden z najlepszych seryjnych zestawów nagłośnieniowych na świecie, a każdy, kto choć raz wsłucha się w dźwięki swojego ulubionego utworu wydobywające się z głośników XC90 przyzna rację konstruktorom nowego SUV-a. Dopłatę w wysokości ponad 14 000 złotych radzimy więc od razu wziąć pod uwagę podczas składania zamówienia na ten model.

 

Komputer na kołach

 

Oprócz doskonałego audio, nowe XC90 kusi potencjalnych nabywców również nowoczesnym miejscem pracy kierowcy. W stosunku do konserwatywnego poprzednika, w nowym SUV-ie projektanci Volvo całkowicie zmienili koncepcję sterowania, uśmiechając się w stronę młodszych klientów zafascynowanych najnowszymi rozwiązaniami z zakresu elektroniki i multimediów. Większością ustawień pokładowych steruje jeden centralny ekran dotykowy o przekątnej 9 cali wspierany przez multimedialną, 12,3-calową tablicę zegarów, wyświetlacz head-up i system sterowania głosowego. Z myślą o komforcie sterowania eksperci z Volvo pozostawili kilka tradycyjnych przełączników i pokręteł, w tym przyciski na kierownicy i panel sterowania podstawowymi funkcjami systemu audio. Prowadzący będzie jednak chętnie korzystał z czytelnego wyświetlacza centralnego, który precyzyjnie i szybko reaguje na dotyk, dając dostęp do logicznie pogrupowanych zakładek z mapami nawigacyjnymi, obsługą telefonu czy ustawieniami systemów bezpieczeństwa, audio i klimatyzacji. System opracowany przez Volvo wspiera także użytkowników urządzeń mobilnych, oferując funkcje Android Auto i Apple CarPlay.

 

Volvo XC90 2 Volvo XC90 5

 

Duże zmiany zaszły również pod maską nowego XC90. Z gamy zniknęły pięcio-, sześcio- i ośmiocylindrowe silniki, a ich miejsce zajęły benzynowe i wysokoprężne jednostki czterocylindrowe, w tym wariant hybrydowy. Testowana przez nas wersja była napędzana najmocniejszym dieslem D5, generującym 225 KM i 470 Nm momentu obrotowego z pojemności 2 litrów. Osiągi luksusowego SUV-a (od 0 do 100 km/h w 7,8 sekundy, prędkość maksymalna 220 km/h) nie pozostawiają wiele do życzenia, przy czym dźwięk wydobywający się z komory silnika nie jest już tak atrakcyjny i aksamitny, jak w przypadku słynnego, pięciocylindrowego poprzednika o pojemności 2,4 litra. Na szczęście przegroda za silnikiem została bardzo dobrze wytłumiona, więc odgłosy pracy charakterystyczne dla czterocylindrowych diesli słychać praktycznie tylko na zewnątrz, dzięki czemu kierowca szybko zapomina, że Volvo „ukradło” z nowego XC90 jeden cylinder. Jak przystało na luksusowego SUV-a, napęd trafia do wszystkich czterech kół (Haldex piątej generacji) za pośrednictwem 8-biegowej przekładni automatycznej. Nowa przekładnia nie jest tak szybka, jak konstrukcje dwusprzęgłowe, a czasem zdarza się jej nieprzyjemnie szarpnąć. Niemniej jednak w codziennej eksploatacji całkiem sprawnie „żongluje” biegami i poprawnie odczytuje intencje kierowcy. Ponadto, duża liczba przełożeń oznacza, że silnik z reguły pracuje na niskich obrotach, co przyczynia się do obniżenia zużycia paliwa. Nasze testowe XC90 potrzebowało średnio 9,5 litra oleju napędowego na przejechanie 100 kilometrów.

 

Przede wszystkim bezpieczeństwo

 

W parze z wydajnym układem napędowym idzie sprawne zawieszenie. Standardem jest zawieszenie stalowe, natomiast za około 11 000 złotych można dokupić zawieszenie pneumatyczne. Tak, jak w przypadku systemu audio, warto dopłacić do układu nazwanego Four-C. Oferuje on pięć trybów jazdy (Comfort, Eco, Dynamic, Off-Road oraz Individual) i w zależności od wybranego ustawienia potrafi zwiększyć lub zmniejszyć prześwit auta (standardowo 24 cm). Domyślny tryb Comfort – jak wskazuje nazwa – zapewnia bardzo komfortowe prowadzenie. Pomimo 21-calowych felg, auto doskonale tłumi nierówności nawierzchni i niemal niepostrzeżenie przejeżdża przez wyrwy w asfalcie. W szybciej pokonywanych łukach nadwozie nie przechyla się zbytnio, co daje poczucie bezpieczeństwa i pełnej kontroli nad zachowaniem masywnego SUV-a. Reakcje dodatkowo wyostrzają się w ustawieniu Dynamic – siła wspomagania układu kierowniczego maleje, a silnik chętniej wkręca się na obroty. Szkoda tylko, że układ stabilizacji toru jazdy tak gwałtownie studzi sportowe zapędy kierowcy podczas nagłej zmiany toru jazdy. ESP wkracza „do akcji” już w pierwszej fazie manewru, mocno przyhamowując auto – widać, że priorytetem konstruktorów ze Szwecji było maksymalne bezpieczeństwo. Potwierdza to zresztą liczba systemów ochrony pasażerów, jakie znalazły się na pokładzie XC90. Oprócz systemu ostrzegającego przed zjechaniem z pasa ruchu, układu rozpoznawania znaków drogowych czy funkcji ostrzegania o dekoncentracji kierowcy warto wspomnieć o systemach Intellisafe i City Safety, które potrafią zapobiec kolizji podczas jazdy z różnymi prędkościami i w zróżnicowanych warunkach drogowych.
Wszystko to ma niestety swoją cenę. Najtańsze Volvo XC90 z wysokoprężnym silnikiem D4 w wersji Kinetic i z napędem na przednie koła kosztuje 229 900 zł. Bazowy model z jednostką benzynową T5 i napędem na wszystkie koła to wydatek 264 500 zł. Hybryda T8 kosztuje natomiast przynajmniej 344 700 zł (wersja Momentum). Testowana przez nas wersja D5 Inscription – wyposażona niemal we wszystko, co możliwe – została wyceniona na blisko… 400 000 zł. Czy klient szukający luksusowego SUV-a w tym przedziale cenowym ominie salony sprzedaży BMW, Mercedesa czy Audi i uda się prosto do dilera Volvo? Okazuje się, że nabywcy nie chcą nawet oglądać na żywo nowego XC90… do podjęcia decyzji o zakupie tego modelu wystarczą im tylko zdjęcia i informacje publikowane przez producenta w Internecie. Limitowana seria First Edition, wyceniona na 408 000 zł i dostępna wyłącznie w sprzedaży on-line, okazała się tak dużym sukcesem, że cały oferowany przydział (1927 egzemplarzy) „rozszedł się” się w 47 godzin! Konkurenci z Niemiec właśnie przestali spokojne spać…

 

Tekst ukazał się w Moto Tabu – aplikacji na urządzenia mobilne

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Nie chcemy tutaj generalizować, ale z własnego doświadczenia wiemy, że nie każdy mechanik okazuje się równie uczciwy i rzetelny. Zdarzają się różne przypadki niedokończonych napraw albo jednoczesnego popsucia innych elementów, dlatego przestrzegamy Was i uświadamiamy w jaki sposób należy serwisować wał napędowy.

Komentarzy: 0 skomentuj »