Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Udarnik z Kazachstanu

motostork

Wróćmy do czasów, kiedy nikt nie przejmował się normami emisji spalin. Tam dokąd was zabierzemy do dziś nikt o to nie dba i nie wie, co to „diesel gate”.

 

Z czym kojarzy się wam „69”?

Dla nas to „maszina s charizmoj” – Gaz 69, znany i popularny jeszcze w PRL Gazik, którym jeździła wcześniej nasza armia. Przedstawiany Gaz 69 jest wyjątkowy i szkoda, że nie słychać wszystkich 9 głośników oraz 3,5-litrowej jednostki V6, jaką zamontowano pod maską. Musi bębnić, skoro Gazik otrzymał imię „УДАРНИК”, czyli perkusista. „Udarnik” powstał daleko w Kazachstanie i należy do Wikentija.

Nie musieliśmy czekać długo na odpowiedź i pozwolenie na publikację fotografii od autora i właściciela samochodu. Internet zbliża, następnego dnia otrzymaliśmy miły list  zza Uralu. Przypomniały nam się dawne lata w PRL, kiedy lekcje języka rosyjskiego w szkole były traktowane jak tortura, a korespondowanie z kimś z ZSRR było premiowane dobrą oceną. Na szczęście po ośmiu latach nauki – nawet przymusowej – zostaje w głowie sporo, więc google translator nie był potrzebny.

Oto historia auta i jego zakręconego właściciela. Wikentij – jak każdy młody człowiek potrzebował się wyróżnić, a samochód to jeden z fetyszy, podkreślających indywidualizm na wszystkich szerokościach geograficznych. Szukał więc modelu z charyzmą, który po dopieszczeniu i godzinach rasowania odpowiadałby jego wyobrażeniom o wozidle na co dzień. Początkowo jako dawca organów pojawił się sprowadzony z Niemiec krótki Isuzu Trooper po lekkim dzwonie w lewy błotnik – pasował do koncepcji, zarówno pod względem długości platformy podwoziowej, jak i widlastego, sześciocylindrowego silnika. Mniej więcej w tym samym czasie na kanał wjechał Gaz 69, wyprodukowany w 1957 roku. W świetnym stanie była konstrukcja i „pancerna”, niezniszczalna blacha. Reszta gotowa do przeróbek, czekała na organy do transplantacji i inwencję.

 

 

Idea – terenówka z charyzmą

Koncept był prosty – auto ma być autentyczne w formie, rzucać się w oczy jasną kolorystyką nadwozia, dawać czadu zarówno z rury, jak i z głośników we wnętrzu. Co ważne, Gazik miał zachować potencjał off-roadowy. W Kazachstanie nigdy nie wiadomo, gdzie skończy się droga. Zachowano więc przeniesienie na wszystkie koła z mechanizmem różnicowym i reduktorem, a także wysoki prześwit.

Prace nad „Udarnikiem” trwały trzy lata, od etapu projektowego, poprzez montaż, piaskowanie, prace lakiernicze i wykończeniowe. Widać, że Wikentij wiele uwagi poświęcił szczegółom tapicerki, zachowaniu prostoty i estetyki kokpitu starego Gazika. Autentyczny, choć szyty na miarę z nowoczesnego czarnego materiału w dalekim Charkowie na Ukrainie jest brezent – niemal nie różniący się od oryginalnego pokrycia. Zrezygnowano z brezentowych wykończeń drzwi, pozostawiając łukowato wycięte otwory, bo wersja Wikentija nie ma po prostu ramek szyb.

 

 

 

Mocne uderzenie

Ambitnym wyzwaniem okazał się projekt i rozbudowa systemu car-audio – jak zawsze w kabriolecie. Jak się okazuje cała elektronika, wzmacniacze, głośniki, wiązki zostały wybrane i sprowadzone zanim zabrano się za przebudowę samochodu, po prostu obudowano je Gazikiem. Trzeba pamiętać, że w latach 50. inaczej rozumiano karoserię, blachy były grube, ale poszycie niezbyt głębokie i nie dawało takiej swobody montażu jak dziś. Dlatego Wikentij musiał szukać „płytkich” głośników o małej głębokości montażowej. Zdecydował się na zestaw z najwyższej półki 2 ośmiocalowe Focal Integration IS 200 + głośniki wysokotonowe z tyłu, a z przodu nie gorzej – dwa ośmiocalowe niziutkie Dragster DSZ 852 + wysokotonowe. W bagażniku, w przeszklonej podświetlanej skrzynce basowej, trzęsie autem subwoofer Hiphonics-ASX12BP o mocy maksymalnej 1700 W. W sumie jest więc dziewięć źródeł dźwięku, dwa wzmacniacze i jednostka sterująca – radioodtwarzacz JVC KD. W burtach bagażnika dwa wzmacniacze Hiphonics Zeus ZXi: 4-kanałowy 1200 W oraz 1-kanałowy 1100 W do obsługi fabryki basów, odbijającej nerki pasażerów kanapy.

 

 

Wygoda i artystyczne szaleństwa

Auto nie do końca pozostało więc wierne historii modelu. Jest raczej wariacją z wieloma nowoczesnymi dodatkami. Pojawiła się automatyczna skrzynia biegów, przenosząca napęd z „fałki” Isuzu, dysponująca zupełnie współczesnymi trybami „zima” i „sport”, jest wspomaganie kierownicy, ABS, centralny zamek, kubełki Recaro oraz kierownica i pedały Momo, a nawet kamera cofania. LED-owy okrągły szperacz też raczej nie jest eksponatem wiernym epoce ZSRR, podobnie jak LED-y przeciwmgielne w zderzaku i ledowe obwody reflektorów „Angel Eyes”, kupione nie tak dawno na e-bayu oraz podświetlające podłogę w kilku kolorach listwy sterowane pilotem. Na zamówienie sprowadzone zostały ze Stanów chromowane felgi R22, wyglądające w tym zestawie najbardziej kontrowersyjnie.

Pod koniec lata 2013, projekt był prawie kompletny, ale do dziś podlega drobnym udoskonaleniom – widać, że właściciel połknął bakcyla tuningu. Ważne, aby cieszyła go ta zabawa, a auto budziło ciekawe spojrzenia. To przecież najważniejsze w modyfikowaniu wyglądu i możliwości samochodu.
Cчастливого пути Викентий!

 

Tekst ukazał się w Moto Tabu – aplikacji na urządzenia mobilne

• na iPad i iPhone:

• na tablety z Androidem:

 

 

motostork

motostork

Artykułów: 31

W motoryzacji od 1997 roku. Tworzę, zmieniam, poprawiam media. Najpierw papierowe "Auto dziś i jutro", które zatrzęsło kioskami i klubami fanów marek na przełomie wieków, potem "Auto Moto", dojrzalsze, sprzedawane nawet w 130-tysięcznych nakładach. Po drodze, już w XXI wieku, kilkadziesiąt wydań pism dla kierowców Hond, Subaru, Jeepów, Dodge’ów i Kii. W końcu portale i media elektroniczne. Wszystko wokół czterech kółek.

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Rozpoczęła się nowa era. Taki jest najważniejszy przekaz nowego filmu BMW udostępnionego za pośrednictwem wszystkich kanałów online. Film „A NEW ERA” po raz pierwszy pokazuje wszystkie cztery wizjonerskie samochody BMW Group obok siebie. W rok od setnej rocznicy założenia spółki czołowy producent samochodów i motocykli premium na świecie kontynuuje swoją kampanię „THE NEXT 100 YEARS”.

Komentarzy: 0 skomentuj »

Mimo że posiada je ogromna większość kierowców, wielu z nich ma o nim mylne pojęcie. OC – ubezpieczenie, które obrosło licznymi mitami. Obalmy te pojawiające się najczęściej.

Komentarzy: 0 skomentuj »