Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Toyota, Lexus i Honda: automatyczne wzywanie pomocy po wypadku

Meganews

Toyota, Lexus i Honda biorą udział w pilotażowym programie w Japonii, którego zadaniem jest automatyczne wezwanie pomocy, kiedy dochodzi do wypadku.
Nowością w stosunku do tego rodzaju systemów działających w różnych częściach świata jest automatyczne szacowanie powagi wypadku oraz stanu kierowcy i pasażerów na podstawie złożonych danych z samochodu. Te informacje są wykorzystywane do podjęcia szybkiej decyzji, czy wysłać na miejsce naziemną karetkę, czy helikopter.

Gdy dochodzi do poważnego wypadku, niekiedy sekundy decydują o życiu lub śmierci ofiar. Japońska organizacja non-profit Emergency Medical Network of Helicopter and Hospital (HEM-Net) we współpracy z Toyota Motor Corporation, Honda Motor Co. oraz firmą Japan Mayday Service Co. zajmującą się systemami komunikacji sieciowej wspólnie opracowały nowy system szybkiego reagowania D-Call Net, który ułatwia podejmowanie błyskawicznych decyzji o wysłaniu na miejsce wypadku karetki lub helikoptera ratowniczego. Właśnie została uruchomiona faza testowa systemu.

D-Call Net wykorzystuje dane z samochodu do oszacowania za pomocą specjalnie opracowanego algorytmu prawdopodobieństwo śmierci lub poważnych obrażeń. Informacje te są przekazywane tuż po uruchomieniu poduszek powietrznych do centrum operacyjnego wraz z wygenerowaną automatycznie rekomendacją, czy wysłać na miejsce standardową karetkę czy helikopter.

W Japonii działa już system automatycznego wzywania pomocy w razie wypadku. Firma Japan Mayday Servide wprowadziła do użytku w 2000 roku program HELPNET. System automatycznie wysyła informacje o położeniu samochodu oraz o uruchomieniu się poduszek powietrznych. Informacje te odbiera centrum operacyjne, skąd koordynator komunikuje się z pasażerami samochodu i na te podstawie wysyła na miejsce policję, straż pożarną lub karetkę. Dzięki HELPNET udało się znacząco przyspieszyć akcje ratownicze.

Pilotażowy program D-Call Net znacząco rozwija funkcje systemu HELPNET. Automatyczny raport przesyłany do centrum operacyjnego Japan Mayday Service zawiera informacje o pojeździe, takie jak kierunek jazdy, intensywność zderzenia oraz fakt zapięcia bądź nie pasów bezpieczeństwa. Na podstawie algorytmów prawdopodobieństwa śmierci lub poważnych obrażeń opartych na danych z 2,8 mln wypadków, system ocenia prawdopodobny stan kierowcy i pasażerów oraz rekomenduje wysłanie odpowiedniej pomocy – helikoptera lub naziemnej karetki. To pozwala znacząco skrócić czas dotarcia do potrzebujących, zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych i racjonalnie zarządzać zasobami.

Aby D-Call Net mógł działać, konieczne jest zainstalowanie w samochodach kompatybilnych urządzeń i czujników. Toyota oferuje obecnie w Japonii dwa modele wyposażone w nową funkcję – Land Cruisera i Crown, zaś Lexus wprowadził ją do modeli LX, RX, GS i GS F. Honda Accord może komunikować się z systemem za pośrednictwem pokładowej nawigacji. Według planów partnerów przedsięwzięcia do 2017 roku na japońskich drogach ma poruszać się 400 000 samochodów współpracujących z D-Call Net, zaś w 2018 roku zostanie uruchomiona jego pełna wersja. Fundacja HEM-Net prowadzi w tej dziedzinie wspólne działania z lokalnymi władzami oraz ze szpitalami wyposażonymi w helikoptery. Natomiast Toyota i Honda koordynują współpracę z pozostałymi producentami samochodów, aby szybko doprowadzić do jak najszerszej dostępności funkcji D-Call Net w samochodach sprzedawanych w Japonii.

źródło: MotoTarget

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Mieszkaniec Blockley w angielskim hrabstwie Gloucestershire sprawił sobie na setne urodziny nie lada prezent – superluksusową limuzynę Lexus LS 600h L. Ze względu na tak wyjątkową okazję, brytyjski oddział przygotował drobną niespodziankę, by szczególnie uhonorować swego stałego klienta.

Komentarzy: 0 skomentuj »

Do tego kociaka mamy specjalny sentyment. Jeśli jest się przy narodzinach, człowiek czuje się jak ojciec chrzestny modelu, a ja byłem przy narodzinach Kugi w 2008, byłem na egzaminie dojrzałości w 2015, stojąc przy linii produkcyjnej w Walencji, kiedy wjeżdżała do Europy druga generacja modelu.

Komentarzy: 0 skomentuj »