Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Superkombi Jaguara nazywa się XFR-S Sportbrake

Meganews

Czy da się „upchnąć” sportowe osiągi, stylowe nadwozie i wszechstronne, ekskluzywnie wykończone wnętrze w jednym samochodzie? Jaguar udowadnia, że to nic trudnego, prezentując model XFR-S w wersji Sportbrake.


Oczywiście na podobny pomysł już wcześniej wpadli Niemcy, ale trzeba przyznać, że na tle Audi RS6 Avant czy Mercedesa E63 AMG kombi, XFR-S Sportbrake prezentuje się wyjątkowo dostojnie. Już na pierwszy rzut oka widać, że pod świetnie skrojonym garniturem kryje się kostium Supermana. Świadczą o tym 20-calowe obręcze aluminiowe Varuna z oponami Pirelli (265/35 z przodu i 295/30 z tyłu) czy elementy aerodynamiczne wykonane z włókna węglowego.

 

Wewnątrz również nie zabrakło sportowych elementów. Fotele i podłokietniki zostały obszyte skórą i wykończone włóknem węglowym, a w ozdobnych listwach wykorzystano ciemne aluminium, charakterystyczne dla linii R-S.

 

Superkombi Jaguara czerpie swoją siłę z potężnego silnika V8 o pojemności 5 litrów, produkującego 550 KM mocy przy 6500 obr./min. i 680 Nm momentu obrotowego w zakresie od 2500 do 5500 obr./min. Jednostka współpracuje z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów „QuickShift”, której błyskawiczne reakcje pomagają osiągnąć pierwszą „setkę” w czasie 4,8 sekundy.  Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczonej do 300 km/h. Co ciekawe, XFR-S ma zużywać średnio 12,7 l/100 km.

 

Jaguar XFR-S Sportbrake wejdzie do sprzedaży w Wielkiej Brytanii w kwietniu tego roku i będzie kosztował przynajmniej 82 495 funtów. Super moc w super cenie…

źródło: MotoTarget

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Do tego kociaka mamy specjalny sentyment. Jeśli jest się przy narodzinach, człowiek czuje się jak ojciec chrzestny modelu, a ja byłem przy narodzinach Kugi w 2008, byłem na egzaminie dojrzałości w 2015, stojąc przy linii produkcyjnej w Walencji, kiedy wjeżdżała do Europy druga generacja modelu.

Komentarzy: 0 skomentuj »

Hyundai Santa Fe, wyposażony w silnik Diesel 2.2l, stał się bohaterem pierwszej samochodowej wyprawy przez Antarktydę. Za kierownicą samochodu, biorącego udział w tym historycznym wydarzeniu, zasiadł Patrick Bergel – prawnuk znanego podróżnika i odkrywcy Sir Ernesta Shackletona, pokonując dystans z Union Camp do McMurdo i z powrotem.

Komentarzy: 0 skomentuj »