Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Sprawdzanie numeru VIN – jak wygląda w teorii?

Meganews

W teorii kontrola VIN-u pojazdu przed jego zakupem powinna pozwolić na dokładne sprawdzenie historii pojazdu. W praktyce jest to często bardzo trudne, szczególnie w przypadku starszych samochodów. Co jednak warto wiedzieć, zanim w ogóle zabierzesz się za sprawdzenie historii auta według numeru VIN?

 

Teoria na początek

VIN to unikalny numer nadwozia nadawany od wielu lat każdemu pojazdowi. Nie ma tu narzuconego z góry schematu, natomiast auta z tej samej grupy producentów zwykle są numerowane zgodnie z niezmieniającymi się regułami. W numerze VIN koduje się miejsce i datę produkcji pojazdu, wersję, a także przynajmniej część wyposażenia. Poza tym w numerze mogą znajdować się puste znaki (tzw. wypełniające) oraz liczny kontrolne, które pozwalają sprawdzić, czy VIN jest autentyczny.

Ten numer jest niezmienny i pojazd może zostać po nim bezbłędnie rozpoznany, dlatego przynajmniej w teorii można by było, znając go, prześledzić bardzo dokładnie historię pojazdu. Każda czynność diagnostyczna czy serwisowa, a także czynności służb porządkowych przypisywane są właśnie do numeru VIN.

Jak powinno działać sprawdzenie VIN?

VIN jest numerem możliwym do rozkodowania, dzięki czemu można wydobyć wszystkie ukryte w nim informacje. Podając numer VIN jako kryterium do odpytania baz policyjnych, można sprawdzić, czy pojazd nie jest skradziony, w bazach firm ubezpieczeniowych można sprawdzić, kiedy i jakie szkody były naprawiane w aucie z ubezpieczenia, albo w jakich w ogóle zdarzeniach drogowych pojazd brał udział.

W wielu przypadkach uda się również, po odpytaniu jeszcze innych baz, sprawdzić, kiedy i z jakim przebiegiem auto było serwisowane lub przechodziło przegląd techniczny. W przypadku niektórych marek producent pozwala również – jeśli numer sprawdza się bezpośrednio w ASO – zweryfikować dokładną historię napraw.

Ogólnodostępne bazy danych

Część baz jest dostępna publicznie – zasoby policji i podstawowe dane ubezpieczycieli można teoretycznie odpytać zawsze. To daje odpowiedź na pytanie o to, czy auto nie jest kradzione i czy brało udział w zdarzeniach drogowych. Można sprawdzić to w wielu bazach krajowych – nie ma europejskiego (o światowym nie wspominając) systemu wymiany informacji, choć już nie raz i nie dwa obiecywano jego utworzenie. Nawet na tym poziomie jednak sprawdzenie historii auta wymaga odpytania kilkunastu lub kilkudziesięciu różnych baz danych.

Dedykowane bazy danych

Ogólne bazy zawierają tylko najważniejsze informacje o pojeździe. Pozwalają na wstępną weryfikację oferty, ale niewiele więcej. Dlatego trzeba sięgnąć jeszcze do innych zasobów informacji. Sprawdzając VIN przez internet, można sprawdzić historię szkód łącznie ze zdjęciami auta zaraz po wypadku czy kolizji. Dedykowane bazy danych i dekodery pozwalają też od razu odczytać podstawowe informacje techniczne o pojeździe, dzięki czemu tylko po VIN-ie można już samodzielnie wykryć, czy wcześniej w konstrukcji pojazdu nie dokonano jakichś znaczących zmian. Wielu producentów udostępnia swoje bazy, które można sprawdzić zdalnie, a więc również przez internet. Z konieczności jednak zakres uzyskiwanych w ten sposób danych jest ograniczony. Niektóre marki – Opel, Saab czy nawet popularna Skoda nie mają takich baz i często nie mają nawet baz ogólnopolskich, więc nie można dowiedzieć się kompletnie niczego, jeśli auto nie było serwisowane w ASO.

Ograniczenia teorii

Z przyczyn prawnych i technicznych weryfikacja VIN nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania. Zawsze jednak jest świetnym (bo bardzo tanim, szybkim i skutecznym) sposobem na zweryfikowanie przynajmniej podstawowych danych o aucie z ogłoszenia.

Źródło: https://www.carvertical.com/pl/

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale: