Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Sportowiec w smokingu – Lexus Driving Emotions 2017

Michał Mikulski

Coroczne spotkania w ramach cyklu Lexus Driving Emotions, to nie lada gratka dla dziennikarzy i najwierniejszych przyjaciół marki, aby poznać najnowsze modele w gamie marki i zapoznać się z nowinkami technicznymi, a także poczuć dreszcz emocji na torze.

 

Pierwszą atrakcją była możliwość zmierzenia się z dziennikarzami w wyścigu na 1/4 mili w prawie 500-konnym Lexusie GS F, by po chwili zasiąść we wnętrzu Lexusa NX i przenieść się w świat nie tyle wirtualnej, co raczej hybrydowej rzeczywistości, za pośrednictwem Lexus Game View. Szyby samochodu zostały zaklejone czarną folią, a centralnie umieszczony monitor pokazywał obraz z kamery zawieszonej na wysokim pałąku z tyłu samochodu. Nie ma lusterek – tylko technologia, której musimy bezgranicznie zaufać. Zadaniem jest przejechanie krótkiego, off-roadowego toru, który przypomniał mi, że jako dzieciak nie mogłem przejechać kilometra bez zażycia aviomarinu.

Kolejną próbą było wyjście w teren SUV-ami Lexusa – modelami NX i RX. Po drodze nasz peleton został zatrzymany przez oddział wojska, który ku zaskoczeniu wszystkich otworzył kapiszonowy ogień w kierunku czegoś, co wyłoniwszy się z gęstego dymu okazało się być Lexusem brawurowo prowadzonym przez Klaudię Podkalicką. Fantastyczny performance.

Po off-roadzie przyszedł czas na najbardziej wyczekiwaną atrakcję – ściganie na torze Silesia Ring. Zapakowano nas do Lexusów LC500 z silnikami V8 o mocy 477 koni (tym samym, który jest sercem prawie 2-tonowego Lexusa GS F), a nawet, po próbnym okrążeniu z pilotem – dano zasiąść za sterami tych japońskich potworów. Jazda takim samochodem to niewyobrażalna frajda. Zwłaszcza, gdy po prawicy zasiada kierowca rajdowy, który podpowiada, jak najwydajniej pokonywać zakręty.

Wysiadając z LC500 byłem nawet zadowolony, że to już koniec – mój błędnik ciągle nie doszedł do siebie po nieszczęsnym Game View, ale nie dane mi było odpocząć, bo zaraz po opuszczeniu Lexusa LS zostałem zapakowany do hybrydowego LS 500h. Hybryda prowadziła się łatwiej od wersji benzynowej, za sprawą niższej masy i niżej położonego środka ciężkości, ale nie przynosiła tak ekstremalnych wrażeń, jak LC500.

Marka Lexus od lat utrzymuje zainteresowanie potencjalnych klientów na bardzo wysokim poziomie. Nie traci fanów i umiejętnie podnosi adrenalinę dziennikarzom dzięki takim spotkaniom jak Lexus Driving Emotions. I tym razem nikt nie wyjechał z Siliesia Ring zawiedziony.

źródło: MotoTarget

Michał Mikulski

Michał Mikulski

Artykułów: 7

Fotografik i redaktor w agencji Moto Target.

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Dwa zbliżone rozmiarami, ale jakże różne charakterem, odmłodzone modele Subaru trafiły do sieci sprzedaży w Polsce przed końcem roku. Utytułowana i bardzo dobrze znana Impreza to siostra znacznie młodszego, ambitnego modelu XV, który aspiruje do walki w coraz bardziej tłocznym segmencie crossoverów.

Komentarzy: 0 skomentuj »

Z powodu długiej i intensywnej, a czasami także nieprawidłowej eksploatacji łożyska mogą ulegać licznym uszkodzeniom takim jak blokowanie, rysy, złuszczenia, korozja, rdza czy ślady wytarcia. Jest ich bardzo wiele. Szczegółowej odpowiedzi udzielą nam specjaliści ze sklepu Akcesoria.cnc.info.pl

Komentarzy: 0 skomentuj »

Zima to okres szczególny – zarówno dla nas jak i dla aut, którymi poruszamy się na co dzień. Jak doskonale wiemy, aby możliwe było bezproblemowe poruszanie się nimi w sezonie charakteryzującym się niskimi temperaturami oraz okresowymi opadami deszczu i śniegu, niezbędna jest wymiana opon.

Komentarzy: 0 skomentuj »