Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Hamulec postojowy – mechaniczny czy elektryczny?

Meganews

Elektryczny hamulec postojowy staje się dziś standardem. Czy na pewno jest lepszy od klasycznego rozwiązania? Większego wyboru już nie masz, chociaż zawsze możesz oszukać auta, które wyposażone jest zarówno w elektryczny hamulec awaryjny jak i klasyczną dźwignię.

 

 

Coraz popularniejszy staje się automatyczny hamulec ręczny, a ten, w postaci klasycznej dźwigni, umieszczonej między fotelami, powoli odchodzi do lamusa. W nowych autach znajdziemy go jedynie w podstawowych wersjach aut kompaktowych i klasy średniej. W modelach wyższych klas jest już rzadko spotykany.

Dużo zalet

Automatyczny hamulec elektryczny, w przeciwieństwie do hamulca ręcznego, blokującego koła tylko jednej osi, głównie tylnej, do hamowania wykorzystuje wszystkie koła, wykorzystując układ hydrauliczny i system ABS. Dzięki temu auto podczas hamowania nie zarzuca, traci tendencję do wpadania w poślizg.

Jego użycie nie wymaga doświadczenia. Wystarczy tylko w krytycznej sytuacji zwalczyć w sobie odruch chwytania za dźwignię między fotelami i znaleźć właściwy przycisk. Cały czas przycisk musi być wciśnięty lub odciągnięty do góry. Pojedyncze naciśnięcie natychmiast zwalnia hamulec.

Za zastosowaniem automatycznego hamulca ręcznego przemawia kilka czynników praktycznych, między innym jest łatwy w użyciu, jego zaciągnięcie i zwolnienie nie wymaga wysiłku. Najczęściej włącza się automatycznie po wyłączeniu silnika, dzięki czemu unikasz możliwości, że Twoje auto stoczy się z górki, bo zapomniałeś zaciągnąć hamulec. Dodatkowo, automatyczny hamulec ręczny pozwala na zupełnie nowy design samochodu, gdyż ograniczająca wnętrze dźwignia zostaje zastąpiona przyciskiem, który umiejscowić można dosłownie wszędzie. Niezłym plusem jest również funkcja zapobiegająca staczaniu się samochodu podczas ruszania pod górkę.

Kilka minusów też się znajdzie

Do minusów należą wizyty na serwisie, bo co jak co, przycisk trudniej zdiagnozować i naprawić niż dźwignię,do tego nawet wymiana klocków hamulcowych staje się problematyczną czynnością, wymagającą zastosowania komputera do diagnostyki.

Automatyczny hamulec elektryczny może psuć się częściej, głównie dlatego, że jest to układ bardziej skomplikowany niż klasyczna dźwignia. Do częstych awarii należy na przykład zablokowanie hamulców, których nie można w żaden sposób ruszyć, czego konsekwencją jest konieczność odstawienia auta na lawecie do odpowiedniego serwisu. Jako kierowca nie jesteś w stanie dozować siły hamulca, do wyboru masz tutaj tylko dwie opcje – hamulec zwolniony oraz hamulec zaciągnięty.

Nie masz też przyjemności jazdy z wykorzystaniem ręcznego. Dlatego też są producenci, którzy, mimo, że w standardzie stosują już automatyczny hamulec ręczny, pozostawiają klasyczną dźwignię hamulca dla tych, których jazda to pasja, a nie konieczność bezpiecznego przemieszczania się z punktu a do punktu b.

Kłopotliwy serwis

Serwisowanie automatycznych hamulców jest skomplikowane, a stopień skomplikowania zależy od systemu zastosowanego w pojeździe. W chwili obecnej stosuje się dwa systemy. Pierwszy, mniej skomplikowany, to unowocześniona wersja układu klasycznego, czyli siłownik sterowany automatycznie porusza linkami hamulca postojowego. Tutaj nie ma większych problemów z obsługą serwisową, tarcze i klocki hamulcowe mogą być wymieniane tak jak przy tradycyjnych rozwiązaniach. Zablokowany przypadkowo hamulec można odblokować awaryjnie przez dźwignię lub pokrętło pozwalające na awaryjne sterowanie cięgnami. Zdecydowanie bardziej skomplikowanym układem jest system często stosowany w pojazdach Volkswagena, gdzie silniki elektryczne sterują zaciskami hamulców. Silniczki w zaciskach tylnych hamulców poprzez przekładnie przesuwają tłoczek, ściskając klockami tarczę hamulców.

Tutaj, bez odpowiedniego sprzętu diagnostycznego i komputera się nie obejdzie. Skomplikowane narzędzia konieczne są do załączenia trybu serwisowego, gdzie klocki nie są automatycznie dociskane do tarcz. Nie ma tutaj procedury awaryjnego odblokowania hamulca, a próby ręcznego wepchnięcia tłoczków i ustawienia zacisków najczęściej kończą się ich uszkodzeniem.

Istotny z punktu użytkownika jest staranny przegląd układu hamulcowego jesienią. Bez podłączenia testera nie ma on zupełnie żadnego sensu. Równocześnie warto systematycznie wymieniać zużyte zaciski, bez czekania, aż same odmówią posłuszeństwa.

Autor artykułu:
Artykuł przygotowała firma Drogowi Pomocnicy z Warszawy zajmująca się całodobową pomocą drogową.

Zapisz

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

W jakiej kondycji jest polska motoryzacja i czy w ogóle jeszcze istnieje? Wbrew dosyć powszechnym, pesymistycznym opiniom – ma się całkiem nieźle. O inwestycjach, poczynionych w ostatnich latach można napisać książkę. Prężnie działają fabryki samochodów Fiata, Opla i Volkswagena. Za dwa lata ruszy produkcja silników w nowej fabryce Mercedesa. Rok wcześniej w fabryce Toyoty w […]

Komentarzy: 0 skomentuj »

Wiele osób mieszkających w dużym mieście nie decyduje się na posiadanie samochodu. Wygodna  komunikacja miejska umożliwia przemieszczanie się po centrum bez większego problemu, a do tego omija nas męczące stanie w korkach oraz wszystkie wydatki związane z posiadaniem własnego auta. Jednak od czasu do czasu, samochód jest niezastąpionym środkiem transportu. Wyjazd służbowy, wakacje czy przeprowadzka […]

Komentarzy: 0 skomentuj »