Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Fiat obiecuje wreszcie coś taniego

motostork

Fiat rozważa wprowadzenie taniej marki, która mogłaby konkurować z Dacią, reaktywowaną przed laty przez Renault. Na wielu rynkach uważa się, że to właśnie marka Fiat jest we włoskim koncernie sytuowana jako low-cost brand, ustępujący ceną i prestiżem zarówno Alfie Romeo, Lancii, jak i Jeepowi oraz innym brandom przejętym z dobrodziejstwem akcji koncernu Chryslera. Jeśli więc submarka ma być tańsza od Fiata, będzie to prawdopodobnie produkt azjatycki.

Potwierdził to w niedzielę w wywiadzie Sergio Marchionne, dodając, że produkcja samochodu, kosztującego w salonie mniej niż 7.5 tys. euro, okazałoby się w Europie zupełnie nieopłacalna, mimo niewykorzystanych mocy przerobowych fabryk we Włoszech. O zakładach w Polsce Marchionne nie wspomniał.

Innocenti_9058POSZUKIWANY WEHIKUŁ CZASU
Fiat od pięciu lat rozważa wprowadzenie do produkcji niskobudżetowego auta pod marką Innocenti, którą kupił wraz z grupą De Tomaso w 1990 roku. Historia niewielkiej ale zasłużonej marki Innocenti wiele mówi o polityce rynkowej włoskiego giganta i jego potyczkach z konkurentami. Motoryzacyjny biznes Ferdinando Innocentiego wypłynął na szersze wody dzięki produkcji skuterów Lambretta. Firma w latach 60. i 70. mała już podpisane kontrakty licencyjne z brytyjskim Leylandem, czego efektem były odpowiedniki Austina w karoseriach m.in. od Pininfariny (Austin A40, praprzodek dzisiejszego MINI Countrymana) i od Bertone.

 

Innocenti Mini Mare 2W roku 1974 na deskach kreślarskich Bertone powstał model Innocenti Mini, oparty na projekcie Mini Morrisa i aspirujący do podobnego finansowego sukcesu. Kiedy z kooperacji wycofali się Brytyjczycy, marka trafiła do grupy De Tomaso. Zainteresowana jej zakupem była Mazda, jednak Fiat przebił ofertę Japończyków, w obawie przed wzmocnieniem konkurenta na lokalnym włoskim rynku. Restrukturyzacja firmy doprowadziła do likwidacji produkcji we Włoszech. Z zakładów Fiat Auto Poland wysyłano jeszcze krótko do sieci sprzedaży modele Innocenti Milo, budowane na bazie Uno. Tak Innocenti dokonało żywota, choć do dziś nieliczne egzemplarze spotkać można na italskiej prowincji.

Włosi nie są oryginalni w poszukiwaniach rynkowej niszy na czas recesji. Koncern wywindował ceny małych modeli Panda i 500 nie licząc, że kryzys sięgnie tak głęboko do kieszeni Europejczyków. Przegrywają one w otwartej walce z rywalami. Teraz, podobnie jak konkurenci, Fiat szuka tanich rynków pracy i odkurzonej marki, niosącej pozytywny wizerunek, choćby takiej, jak sprzedany Rosjanom przez Nissana Datsun, czy fantastycznie wypromowana przez Francuzów Dacia. Być może Innocenti  pojawi się w kolejnej odsłonie, nie wyjedzie jednak z tyskich zakładów, podobnie jak ominęły Tychy obiecywane:  Panda i Uno IV.

Z DRUGIEJ STRONY
Koncern dysponujący takim dziedzictwem, potencjałem technicznym, arbiter elegantiarum, potęga w dziedzinie stylu, nie potrafi jednak poradzić sobie z modelami Lancii, stojącymi na przeciwnym biegunie, gdzie pozycjonuje się auta drogie, mające być nośnikami prestiżu. Czasy recesji wykorzystują BMW, Audi, Mercedes, nawet sprzedany Hindusom Range Rover, czyli marki premium, które chwalą się dziś fantastycznymi wynikami. Tymczasem Lancia, zasługująca z pewnością na większe zainteresowanie, nie może się odnaleźć. Na polskim rynku właściwie nie istnieje, a sprzedawcy opowiadają anegdoty o klientach, zamawiających Lancię Grand Voyager pod warunkiem wymiany logo włoskiej marki na emblemat Chryslera (pod takim logo model ten sprzedawany jest w Wielkiej Brytanii). Ktoś w koncernie rozłożył to małżeństwo i nie byli to z pewnością inżynierowie oraz styliści, bo Thema i Grand Voyager to obecnie modele ze wszech miar lepsze od poprzedników. Sytuacja to dziwna, pokazująca być może najważniejszą różnicę pomiędzy „Ordnung muss sein” a „Italian Job” w trudnych czasach. Mówi się nawet o rezygnacji z coraz słabszej marki Lancia w talii fiata. Szkoda.

 

źródło: MotoTarget

motostork

motostork

Artykułów: 40

W motoryzacji od 1997 roku. Tworzę, zmieniam, poprawiam media. Najpierw papierowe "Auto dziś i jutro", które zatrzęsło kioskami i klubami fanów marek na przełomie wieków, potem "Auto Moto", dojrzalsze, sprzedawane nawet w 130-tysięcznych nakładach. Po drodze, już w XXI wieku, kilkadziesiąt wydań pism dla kierowców Hond, Subaru, Jeepów, Dodge’ów i Kii. W końcu portale i media elektroniczne. Wszystko wokół czterech kółek.

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Nie chcemy tutaj generalizować, ale z własnego doświadczenia wiemy, że nie każdy mechanik okazuje się równie uczciwy i rzetelny. Zdarzają się różne przypadki niedokończonych napraw albo jednoczesnego popsucia innych elementów, dlatego przestrzegamy Was i uświadamiamy w jaki sposób należy serwisować wał napędowy.

Komentarzy: 0 skomentuj »