Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Dawid kontra Goliat

Meganews

Ile zdalnie sterowanych Hiluxów potrzeba, żeby pociągnąć pełnowymiarową Toyotę Hilux? Brytyjski oddział Toyoty już to sprawdził.

Toyota Hilux to samochód o legendarnej odporności i dzielności terenowej, którą wielokrotnie udowodnił na bezdrożach całego świata. Jeremy Clarkson wykazał w wymyślnych próbach w programie Top Gear, że pick-up Toyoty jest dosłownie niezniszczalny. Zdalnie sterowany samochodzik Tamiya Hilux Bruiser 4X4 wygląda równie potężnie co oryginał – oczywiście w mikroskali. Wiadomo jednak, że nie wygląd czyni terenówkę. Brytyjska Toyota postanowiła sprawdzić, czy zabawkowe Hiluxy są równie dzielne jak oryginał.

Nowa Toyota Hilux waży około 2 ton i może ciągnąć przyczepę o masie do 3,2 tony. Tamiya Hilux Bruiser ma masę 3,5 kg – Toyota zorganizowała specjalny test, by się przekonać, ile zabawkowych Hiluxów potrzeba, żeby pociągnęły ponad 60 razy cięższy oryginał. Okazało się, że wystarczy 15 samochodzików. Elektryczne modele ruszyły z miejsca nowego Hiluxa Invincible i wyciągnęły z hangaru na płytę lotniska.

W ten sposób zdalnie sterowane autka udowodniły swoją moc. A co z dzielnością terenową? Obie maszyny – duża i mała – świetnie poradziły sobie w dwóch kolejnych próbach. Na podmokłym polu i pełnej kolein polnej drodze bez trudu wygrzebywały się z błota i wychodziły ze spektakularnych poślizgów. Następnie z łatwością pokonały głęboki bród. Zabawkowy Hilux przejechał po dnie całkowicie przykryty wodą i nie przeszkodziło mu to w ukończeniu przeprawy.

W ostatniej próbie stawka została podbita. Nowy Hilux, wyposażony w dostępny w standardzie system stabilizujący tor jazdy przyczepy, w pełnym rozpędzie pokonał ciasny slalom, holując przyczepę z drugim samochodem. I to nie byle jakim – jest to unikalna Toyota GT86 stylizowana na Celicę IMSA GTU. Równocześnie Tamiya Hilux ruszył slalomem z Toyotą Gazoo Racing GT86 w skali 1:10 na miniaturowej lawecie.

Pomysł na ciągnięcie Hiluxa przez zabawkowe modele pochodzi z kilkuminutowego filmu z lat 80., na którym 15 zdalnie sterowanych Hiluxów ciągnie swój pierwowzór. W ten sposób firma Tamiya udowodniła, że jej produkty to więcej niż zabawki dla dzieci. Po 30 latach Hilux stał się większy i cięższy, ale jak widać dzielne miniaturki poradziły sobie i tym razem.

Zapisz

Zapisz

źródło: MotoTarget

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale:

Miasta za Wielką Wodą są inne niż u nas, więc i auta miejskie powinny być inne. W pewnym mieście wschodniego wybrzeża USA, nazywanym przez mieszkańców Big Apple, wybrano przed miesiącem Światowy Miejski Samochód Roku, zaprojektowany dla europejskiego koncernu przez Amerykanina koreańskiego pochodzenia. Na dodatek wychowanego pod słońcem Kalifornii, w samej kolebce Apple, Cupertino, co już […]

Komentarzy: 0 skomentuj »

Na obecnym rynku usług finansowych do dyspozycji  klienta dostępne są różne formy finansowania, które mają na celu pomoc w zaspokojeniu nagłych czy nieprzewidzianych wydatków. To samo tyczy się wydatków firmowych, jeżeli przedsiębiorca potrzebuje gotówki na rozwój firmy czy nowy sprzęt, może liczyć na pożyczkę bankową.

Komentarzy: 0 skomentuj »