Nasz profil na Facebook.com - polub nas

Co autonomicznemu samochodowi w głowie siedzi

Meganews

Samochód autonomiczny posiada rozproszony „mózg” w postaci czujników, kamer, wspierany przez GPS oraz system satelitarny. Ale zebrane dane to tylko początek procesu, który ma doprowadzić pojazd do bezpiecznego poruszania się po drodze. Potrzebny jest układ decyzyjny, który zastąpi kierowcę.

 

Przetwarzaniem danych oraz wyciąganiem kluczowych wniosków zajmują się algorytmy sztucznej inteligencji oraz uczenia maszynowego, które w oparciu o płynące informacje również uczą się na błędach. Nad centrum dowodzenia autonomicznego samochodu pracuje m.in. firma IT z Krakowa, która specjalizuje się w automotive.

Na rynku istnieje kilka platform sztucznej inteligencji, które można wykorzystać w autonomicznych pojazdach. Toyota Motor Corporation poprzez współpracę z Nvidia chce zaadaptować platformę sztucznej inteligencji Drive PX do pracy nad autonomicznymi samochodami. Stawkę podbija Intel z Intel Go, który może zapewnić wystarczającą moc dla samochodu poziomu 3 (poziom autonomiczności pojazdów), jeśli zostanie zastosowany energooszczędny układ, lub nawet dla poziomu 4 i 5, oparte o najbardziej obecnie zaawansowany procesor Intel Xeon.

Technologia już dawno jest w Polsce. W marcu 2018 odbiło się głośnym echem skanowanie trzech tras Jaworzna: drogi dojazdowej do autostrady A4, trasy autobusu nr 321 oraz okolicy rynku. Miasto planuje w ciągu pięciu lat wypuścić na ulice regularnie kursujący autonomiczny autobus. Zanim plan zostanie zrealizowany, autonomiczne algorytmy „przejadą” w laboratoriach miliony kilometrów po wirtualnym mieście.

Stworzenie mapy trasy przy pomocy skanowania LIDARami jest sposobem na zaoszczędzenie mocy obliczeniowej. Komputer pojazdu autonomicznego, mając gotową szczegółową mapę otoczenia, będzie mógł skierować swoją moc na zmienne parametry, czyli poruszające się obiekty, pojazdy czy pieszych. Takie rozwiązanie powinno zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia wypadków.

Powyższe rozwiązania pozwalają na stworzenie wirtualnego odpowiednika otaczającego samochód świata. Czujniki zauważają i skanują obiekty, by później komputer mógł jest rozpoznać i klasyfikować. Na tej podstawie algorytmy sztucznej inteligencji są w stanie podjąć decyzje o trasie i sposobie jazdy samochodu.

Intel szacuje, że samochody muszą dysponować mocą obliczeniową, dzięki której będzie można przetwarzać 1 GB danych wizyjnych na sekundę, tak aby zachować rygor przetwarzania danych w czasie rzeczywistym. Za taką mocą obliczeniową muszę iść pieniądze: Intel przejął na początku 2017 roku firmę Mobileye, która jest właścicielem LIDAR. Koszt transakcji: 15 mld dolarów. Mobileye od 1999 roku pracowała nad systemem automatycznego rozpoznawania obiektów, ruchomych jak i nieruchomych, w ramach którego są stosowane algorytmy uczenia maszynowego, w tym przy wykorzystaniu chmury obliczeniowej. Dzięki temu samochody autonomiczne zyskają większą moc obliczeniową. Jest zatem szansa, że za kilka lat po ulicach Jaworzna będzie jeździł autonomiczny autobus-widmo.

Komentarze:

Inne artykuły w tym dziale: